Wednesday, November 14, 2012

Get yourself loose, get yourself high.

okay, 2 things today. first. today i must say i was shocked, it's not like i have no idea how people are, or how some people are, but this time it went too far. it doesn't really matter what was the subject of the discussion, but stopping it at one point saying it's no use to continue, when the other person is talking is completely boorish! I mean c'mon, what's the matter? just because you have different opinion it doesn't mean you can disrespect others. of course it depends on the person, but when you don't even want to listen to what somebody has to say when he has a different opinion, it's sick. i'm sorry but then you have a serious problem and you should look at yourself and try to do something about it. it's not only about respect but by listening you can learn a lot, you can start seeing things from a different angle, and whether you agree or not, it might be worth to know how others see an idea or whatever are you talking about. i could go further into characters, which annoy me, but maybe next time.


second. as i'm overthinking everything lately, and yesterday among many things i thought about were motivation, work and few other stuff, which i won't mention, but i'm thinking about having a break from ALL THIS. i mean it's really inspiring going through all stuff on the internet but it's killing something inside of me, i think. i don't mean to cut off from the world completely, because it's impossible nowadays, as i have school and other things i have to take care of, i can't allow myself to just lock my laptop in a cupboard, but i'm thinking about spending only few minutes. i'll be posting something from time to time(i guess as often as now), and of course i'll still be running the art blog (yes, i'll try to post sth daily)  so don't worry.( i don't really think you care but whatever.)  

let's end this post with nice music. enjoy.;> ZZ Top Can't Stop Rockin'


11 comments:

  1. Bardzo mnie śmieszy czasami to jak sie irytujesz. I nie przerywałem ci dlatego, że nie chciałem słuchać twojej opinii bo jestem fanatycznym faszystą (czy kimkolwiek) i uważam że moja opinia jest jedyną prawdziwą. Przerwałem ci dlatego że wszyscy już zrozumieli o co ci chodzi i o co mi chodzi, a ty nawijałaś w kółko o tym samym. Zobaczyłem błagalny wzrok księdza, który chciał przejść dalej i dlatego właśnie ci przerwałem i powiedziałem żeby ksiądz kontynuował lekcje. Nie wiem czemu bierzesz wszystko co powiem tak do siebie, ale możliwe że masz jakiś problem. I nie żebyś myślała, że czytam tego bloga - ktoś mi po prostu dał linka. Wtapiając się w stylistkę tego bloga - chill out.
    P.S. Mam nadzieje że nie usuniesz tego komentarza, bo przecież słuchanie tego co inni mają do powiedzenia jest dla ciebie bardzo ważne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bogowie, ale słodko. Idę się uczyć chemii kwantowej ;*
      Istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że mnie tu nie ma, więc nie myślcie sobie, że czytam komcie.

      Delete
    2. niech cie tylko ta chemia nie zje.bo piatek jest tym co mnie trzyma przy zyciu w tym tygodniu.;d

      Delete
    3. Nie czytam twoich komentarzy, ale się zgadzam. Znaczy, nie zgadzam się, nie chcę, żeby wyszło, że jestem taką konformistką, że się zgadzam ze wszystkimi twoimi opiniami ;< Więc piątek, tak. Znaczy nie, no właśnie.

      Delete
    4. Po pierwsze, nie irytuje sie, tylko stwierdzam fakty, i wyrazam swoja oponie na pewien temat.
      Po drugie, nie nazwalam cie nigdzie fanatycznym faszyta, czy czymkolwiek takim. Nie wiem skad to wgl wytrzasnales.
      Po trzecie, co do twojego mniemania o wlasnej opinii, nie bede sie na ten temat wypowiedac.
      Po czwarte, kto powiedzial ze biore do siebie wszystko co mowisz?
      Po piate, nie widze sensu, zeby sie tobie tlumaczyc, raz bo nie widze po co, dwa bo szkoda mi czasu na bezsensowna rozmowe z toba, ktora i tak nigdzie nie prowadzi.

      PS.Stylistyka tego bloga i chill out, what the fuck?

      PPS.Jak widzisz nie usunelam twojego, jakze dajacego do myslenia komentarza, a moze powinnam.

      Delete
    5. ciesze sie, widze ze pierscienie cie jeszcze nie pochlonely.;D

      Delete
  2. 1. Z tego zdążyłem zauważyć to całe twoje życie to jedna wielka irytacja wszystkim co cie otacza. (Ale oczywiście to tylko moja opinia)
    2.Napisałaś że uważam że moje zdanie jest jedynym prawdziwym - czaisz fanatyzm itp.
    3.Nie wiem o co chodzi. (btw skoro sie nie chcesz na jakiś temat wypowiadać to po co go wspominasz?)
    4.Skoro się tym nie przejęłaś to po co piszesz taki wywód na ten temat na blogu? Pozostawiam już oczywiście to że całe moje zachowanie zinterpretowałaś na swój sposób, tak żeby wyszło że uważam że moja opinia jest jedyną prawdziwą i inne pierdoły które mi zarzucasz. A jak już pisałem wcześniej moje zachowanie nie było spowodowane negatywnym stosunkiem do ciebie, bo takiego nie mam (ale odnoszę wrażenie już nie pierwszy raz że ty masz coś przeciw mnie).
    5.Skoro nie widzisz sensu to czemu się tłumaczysz?
    A jak nie zorientowałaś się o co chodzi ze stylistyką bloga to możesz się jeszcze zastanowić i przynajmniej będziesz miała zagadkę.

    ReplyDelete
  3. szczerze, to chyba ty tu masz jakis problem, bo jakos nie zauwazylam zebym wspomiala o tobie, poza przytoczeniem konkretnej sytuacji, wiec czemu bierzesz reszte do siebie?
    pozatym draft takiego postu mam z poczatku listopada, tylko ze o bardziej melancholijnym wydzwieku, myslisz ze wzielam to do siebie, po prostu zachwales sie chamsko, i nawet jesli bys przerwal komus innemu w taki sposob, taki post tez by sie pojawil.

    wracajac do poczatku, bardzo mnie bawi to co napisales o moim zyciu i ciekawi mnie skad masz takie wnioski, bo wypowiadasz sie teraz na temat, o ktorym wiesz bardzo malo.

    cala sytuacja mnie po prostu smieszy, nagle czytasz sobie to co napisalam i od razu myslisz ze pisze wszysciutko o tobie, jakbys stanowil wazny element mojego zycia. LOL.

    ReplyDelete
  4. "czytasz sobie to co napisalam i od razu myslisz ze pisze wszysciutko o tobie" A nie? A o kim to niby było? Teraz jeszcze mi próbuj udowodnić, że to nie było o mnie (nie wiem zresztą w jakim celu). I mam nadzieje że nie jestem ważnym elementem twojego życia, bo ta perspektywa by mnie przeraziła.

    "co napisales o moim zyciu i ciekawi mnie skad masz takie wnioski"
    Ano stąd że chociażby jak wcześniej ze sobą gadaliśmy to non stop na coś narzekałaś, a jak nie narzekałaś na nic poważnego, to narzekałaś na to że dużo narzekasz.

    A to że zachowałem sie chamsko to już twoja subiektywna opinia. Pamiętam dokładnie co powiedziałem i to było "No dobra, to przejdźmy już dalej". Strasznie chamskie. Za to nazwanie kogoś "prostakiem i chorym człowiekiem" nie jest ani troche chamskie.

    Ale jeżeli dalej nie jesteś przekonana tym co pisze, tylko dalej uważasz że chciałem cie obrazić to przyjmij moje najszczersze (albo i nie) przeprosiny. Mam nadzieje że nie płakałaś zbyt długo, bo to na pewno musiało bardzo boleć.

    ReplyDelete
  5. poplakac to sie chyba moglam tylko ze smiechu, bo to wszystko robi sie tak komiczne, ze az rece opadaja.

    ReplyDelete
  6. Cieszę się że udało mi sie chociaż cie rozweselić. To moje ostatnie wejście na tego bloga na pożegnanie. A i jak sobie pójde to fajnie jakbyś mnie nie obsmarowywała już. Byłbym wdzięczny. Jak za mną nie przepadasz to po prostu nie wdawaj sie ze mną w rozmowę (ja z tobą nie będę) i sie ze mną nie zadawaj. Chyba że czujesz tak niezmierną potrzebę żeby podzielić sie tym ze światem, no ale na to już nic nie poradze. W każdym razie byłbym wdzięczny. Pozdro

    ReplyDelete